Czy środowisko naturalne na przestrzeni dziejów preferowało osoby które miały szybkie tendencje do tycia? Dlaczego w czasach dobrobytu jest to problemem – niedobór zamieniony w nadmiar…
Teoria oszczędnego genu (ang. thrifty gene hypothesis) została zaproponowana przez biologa Neela w 1962 roku i dotyczy tego, jak ewolucja ukształtowała mechanizmy metaboliczne u ludzi. Według tej teorii, w okresach, gdy ludzkość była narażona na niestabilność pokarmową (np. podczas okresów głodu lub nieurodzaju), organizmy, które miały tendencję do łatwego gromadzenia energii w postaci tłuszczu (tj. miały „oszczędny” metabolizm), miały przewagę adaptacyjną. Tego typu mechanizmy pozwalały przetrwać w trudnych warunkach, kiedy dostęp do pożywienia był nieregularny. Osoby o takiej tendencji do gromadzenia zapasów energetycznych miały większą szansę na przetrwanie długotrwałych okresów głodu.
Dlaczego w przeszłości osoby z tendencją do tycia miały przewagę?
W historii ludzkości przez większość czasu ludzie żyli w warunkach, gdzie dostępność pożywienia była zmienna. Pożądana cechą w takim środowisku była zdolność do magazynowania energii, co oznaczało, że organizmy, które łatwiej odkładały tłuszcz, miały większe szanse na przeżycie. Tłuszcz pełnił rolę zapasu energetycznego, który był wykorzystywany w okresach niedoboru jedzenia.
Tendencje do tycia były zatem związane z ewolucyjną przewagą w przeszłości, gdy sytuacje niedoboru pokarmu były częstsze. Geny sprzyjające magazynowaniu tłuszczu mogły być bardziej przekazywane w kolejnych pokoleniach, ponieważ ich nosiciele mieli większą szansę na przeżycie i rozmnażanie się.
Problem w czasach dobrobytu
Współczesne społeczeństwo, szczególnie w krajach rozwiniętych, doświadczyło dramatycznej zmiany w dostępności pokarmu. W przeciwieństwie do przeszłości, dzisiaj mamy do czynienia z nadmiarami żywności, łatwym dostępem do kalorii i bardzo małą aktywnością fizyczną w porównaniu do wcześniejszych czasów. W takich warunkach nasze organizmy, które przez miliony lat ewolucji były przyzwyczajone do gromadzenia zapasów tłuszczu w obliczu niepewności, zaczynają przechodzić w tryb, który nie jest już adaptacyjny.
W tym kontekście teoria oszczędnego genu pokazuje, dlaczego tendencja do tycia może być problematyczna w czasach dobrobytu. Gdy organizmy, które ewoluowały w warunkach niedoboru żywności, stają się bardziej „oszczędne” i łatwo odkładają tłuszcz w okresach, gdy jedzenie jest łatwo dostępne i nie ma zagrożenia głodem, to może prowadzić do nadwagi i otyłości. Problem ten jest dodatkowo potęgowany przez nowoczesne style życia, w których mniej się ruszamy, a jedzenie jest bogate w kalorie, ale ubogie w składniki odżywcze.
Niedobór zamieniony w nadmiar
Ewolucyjnie, nasze geny były programowane, by reagować na brak pożywienia, a nie na jego nadmiar. W efekcie, organizmy, które były biologicznie przystosowane do oszczędnego gospodarowania energią, w czasach, gdy dostęp do żywności jest nieograniczony, mogą łatwiej przechodzić w stan przejadania się i odkładania nadmiarowych kalorii jako tłuszczu. To zjawisko, które w przeszłości miało swoje uzasadnienie, teraz może prowadzić do problemów zdrowotnych, takich jak otyłość, cukrzyca typu 2, choroby serca i inne schorzenia związane z nadwagą. W tym kontekście można mówić o „niedoborze zamienionym w nadmiar” — ewolucyjnie wykształcona tendencja do oszczędzania energii staje się obecnie niekorzystna w obliczu nadmiaru jedzenia i braku naturalnych mechanizmów kontroli nad spożyciem.
Podsumowując, teoria oszczędnego genu tłumaczy, dlaczego w przeszłości preferowano osoby o skłonności do gromadzenia tłuszczu. Jednak w dzisiejszych czasach, w których mamy nadmiar pokarmu i mniejsze potrzeby energetyczne, ta sama cecha może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych.